sobota, 28 stycznia 2023

Szokujące praktyki w dublińskich przedszkolach [REPORTAŻ]

Szokujące praktyki w dublińskich przedszkolach [REPORTAŻ]

Szerokim echem w całym kraju odbił się opublikowany w zeszłą środę materiał stacji RTE „RTÉ Investigates: Creches – Behind Closed Doors”, w którym dziennikarka największej stacji telewizyjnej w Irlandii, przeprowadziła tajne śledztwo, przy użyciu ukrytych kamer oraz pomocy Gardy, na temat skandalicznych, okropnych praktyk, jakie odbywają się za zamkniętymi drzwiami prywatnych przedszkoli sieci Hyde and Seek w Dublinie. Niektóre z nich dosłownie mrożą krew w żyłach i nie dziwi fakt, iż materiał ten znalazł się na czołówkach wszystkich gazet i serwisów informacyjnych w tym kraju.

Nierozwiązany systemowy problem

„To biznes, a nie opieka nad dziećmi” – tymi słowami jednej z wychowawczyń zaczyna się trwający 51 minut dokument. „Jest tu 18 dzieci i ja sama. Niektórych z nich nie znam” – kontynuuje. Problem irlandzkiego systemu opieki nad dziećmi od lat jest kwestią podejmowaną przez kolejne rządy. Pomimo licznych śledztw oraz inspekcji prowadzonych przez władze, w wyniku których zamknięto wiele niewłaściwie funkcjonujących żłobków oraz przedszkoli, wciąż istnieją ośrodki, które nie są w stanie zapewnić odpowiedniej opieki nad małymi dziećmi. Legislacja i ustawodawstwo zawiodły. Niewiele tak naprawdę się zmieniło, a problem wciąż pozostaje systemowy.

Firma działała nielegalnie

Hyde and Seek to sieć czterech żłobków/przedszkoli działających na terenie Dublina, które zajmują się dziećmi w wieku od 3 miesięcy, do 12 lat. Rodzice płacą nawet do 1000 euro miesięcznie za miejsce dla swojego dziecka. Problemy zaczęły się już z samym faktem nielegalności biznesu, ponieważ nowo otwarte placówki przez 14 miesięcy operowały mimo, iż nie zostały legalnie zarejestrowane przez TUSLA (Child and Family Agency). Wcześniej w tym roku firma przyznała się do winy w Sądzie Rejonowym w Dublinie do niezarejestrowania swojej działalności, ale została jedynie objęta ustawą kuratorską (Probation Act). Nie spotkały ją żadne konsekwencje, a śledztwo stacji RTE wykazało również rażące błędy oraz zaniedbania po stronie urzędników z TUSLA. Przez 7 miesięcy wymieniali oni korespondencję z Hyde and Seek, prosząc o uzupełnienie dokumentacji niezbędnej do legalnej działalności, lecz firma kontynuowała swoją działalność bez rejestracji.

Tajne śledztwo

Stacja RTE podstawiła kobietę, która rzekomo szukała pracy w jednej z tych placówek. Natomiast prawdziwym jej celem było przeprowadzenie dochodzenia „pod przykrywką” oraz nagranie szokujących praktyk, jakie odbywały się w tych przedszkolach. Udało się jej dostać pracę w placówce przy Shaw Street, w centrum Dublina. Już sam proces zatrudnienia okazał się być niezgodny z wytycznymi TUSLA. Po zaledwie tygodniu kobiecie udało się dostać pracę bez żadnego procesu weryfikacji. Jak się później okazało, podobnie było w przypadku innych nowych pracownic, które przychodziły w trakcie pobytu podstawionej przez stację telewizyjną kobiety. One również nie były objęte żadnym procesem weryfikacji. Nie musiały przedstawić żadnych dokumentów, w tym potwierdzenia ze strony Gardy, iż są osobami niekaralnymi i nie stanowią żadnego zagrożenia dla dzieci.

Mleko rozcieńczone w wodzie

Dość szybko kobieta przekonała się o nadużyciach oraz niewłaściwemu postępowaniu ze strony przedszkola. „Połowa wody” – tak zawsze brzmiała odpowiedź na wątpliwości kobiety, co do jakości mleka, przygotowywanego przez personel dla dzieci. Kobieta wielokrotnie widziała jak rozcieńczone w gorącej wodzie mleko było podawane dzieciom. W odpowiedzi na ten zarzut, Hyde and Seek powiedziało, że to mleko było podawane tylko jednemu dziecku, które cierpiało na flegmę.

Foteliki zamiast łóżek do spania

Kolejnym okropnym nadużyciem było umieszczanie dzieci w fotelikach, które miały pełnić funkcję łóżek w czasie drzemki, z racji ich niedoboru. TUSLA zwraca uwagę, iż spanie w tej pozycji może być bardzo niebezpieczne dla dróg oddechowych dzieci. Utrudniony szybki dostęp do dzieci umieszczonych w fotelikach jest również dużym problemem w razie alarmu pożarowego. Ta kwestia została nawet zgłoszona do dublińskiej straży pożarnej (Dublin Fire Brigade). W oświadczeniu Hyde and Seek poinformował, że postanowił zreorganizować pokój, w którym śpią dzieci oraz foteliki nie są już używane jako zastępstwo dla łóżek.

Izolowanie płaczących dzieci

Kobiecie udało się również nagrać moment, w którym płacząca mała dziewczynka została zamknięta w pokoju, aby nie przeszkadzała innym dzieciom oraz pracownikom przedszkola. Zdaniem psycholog Sheili Greene, jest to działanie zupełnie niepotrzebne oraz potęgujące dyskomfort oraz strach u dziecka. Absolutnie nie powinno się stosować rozwiązań, które płacz u małego dziecka skutkują wyizolowaniem go od pozostałych dzieci i zamknięciem w pustym pokoju. Zdaniem specjalistów jest to oczywiste łamanie regulacji w tym zakresie.

Rażące zaniedbania w przedszkolu w Glasnevin

Po jakimś czasie kobieta przeniosła się do placówki tej samej firmy w dzielnicy Glasnevin, gdzie również dochodziło do wielu zaniedbań, narażających bezpieczeństwo, zdrowie oraz dobre samopoczucie znajdujących się tam dzieci. Zostały one wyszczególnione w raporcie z inspekcji przeprowadzonej w lutym tego roku przez TUSLA. Wśród nich należy wymienić brak wystarczającej ilości zabawek, zbyt małe odległości pomiędzy łóżkami w pokoju sypialnym, nieukończona modernizacja placu zabaw na dachu, ogromna dziura w suficie w przebieralni, czy brak aktualnych przeglądów gaśnic przeciwpożarowych. Raport ten został opublikowany dopiero w zeszłym miesiącu i jak się okazało, żaden z tych punktów nie został do dziś naprawiony.

Niedobór personelu

Wytyczne TUSLA nakazują stosunek 1 opiekun na 3 dzieci w wieku od 3 miesięcy do jednego roku. W przypadku dzieci w wieku 1-2 lat, może ich być piątka na jednego opiekuna, lub szóstka, jeśli są w wieku 2-3 lat. Jednak kobieta często była pozostawiona z dziewiątką malutkich dzieci. I tym razem w swoim oświadczeniu, firma Hyde and Seek odpierała zarzut, twierdząc że traktuje zalecenia TUSLA bardzo poważnie i być może zdarzają się sytuacje, w których jedna z opiekunek opuszcza pokój na kilka minut, ale nie jest to standardowa praktyka w ich przedszkolach. Lecz również w tym przypadku psycholodzy są bezlitośni. Dzieci powinny znajdować się w małych grupkach, aby otrzymywać pełną uwagę i opiekę ze strony dorosłego. W taki sposób uczą się zachowań społecznych, rozwijają, czują się bezpieczni.

Makaron za 12 centów zamiast warzyw

W ofercie przedszkola możemy przeczytać informację o zdrowych posiłkach jakie są przygotowywane dla dzieci, znajdujących się pod opieką pracowników w czasie pobytu w placówce. Jednak często praktyka była zupełnie inna. Dzieciom zamiast zdrowych posiłków, serwowano makaron o smaku kurczaka (na zasadzie naszych zupek chińskich „danie w pięć minut”). Nagranie pokazuje opiekunkę karmiącą dziecko takim niezdrowym posiłkiem, która sama w momencie karmienia przyznaje, iż jest to obrzydliwe. Makaron ten kosztuje w markecie jedynie 12 centów. Kobieta nagrywająca to zdarzenie wręcz nie mogła uwierzyć, że coś takiego może mieć miejsce. Hyde and Seek przyznało, że czasami jest serwowany makaron, ale ich zdaniem dodawane są do niego warzywa.

Burza w mediach

Dokument spowodował wielki wstrząs w mediach oraz całym społeczeństwie irlandzkim. TUSLA poinformowała, że ​​zwiększy nacisk na egzekwowanie przepisów i interwencję w pracy socjalnej takich placówek. Przedstawiciele agencji pojawią się przed Komisją Oireachtas ds. Dzieci już w najbliższą środę, prawdopodobnie w celu odpowiedzenia na zarzuty, iż zaniedbania w samej agencji, umożliwiły owe skandaliczne praktyki w przedszkolach firmy Hyde and Seek.

Rodzice protestują

Dziesiątki ludzi zebrało się wczoraj popołudniu przed jednym z przedszkoli w dzielnicy Drumcondra, aby wyrazić swój gniew oraz zaniepokojenie, w związku z tym co dzieje się za zamkniętymi drzwiami placówek Hyde and Seek. Słychać było okrzyki, wzywające właścicielkę firmy, Anne Davy, do rezygnacji z prowadzenia tej działalności. Większość tłumu składała się z lokalnych mieszkańców, pragnących podkreślić swój gniew po transmisji programu RTÉ Investigates, który szczegółowo opisywał serię zachowań i praktyk w przedszkolach, w tym naruszenia bezpieczeństwa pożarowego i nieostrożne obchodzenie się z dziećmi. Oberwało się też samej TUSLI. Transparenty trzymane na proteście brzmiały „Wykonujcie swoją pracę! Słuchajcie płaczu dzieci”.

Sprawa z pewnością będzie miała swój ciąg dalszy, a my poinformujemy o jej przebiegu. Zapraszamy też do obejrzenia pełnego materiału (dla osób rozumiejących język angielski):

https://www.rte.ie/293650dd-1340-4064-881b-af2da79a25d4

Powiązane posty

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *