piątek, 26 lutego 2021

Sąd Apelacyjny wydał wyrok o „nieprzerwanym” pobycie na wyspie osób starających się o obywatelstwo Irlandii

Sąd Apelacyjny wydał wyrok o „nieprzerwanym” pobycie na wyspie osób starających się o obywatelstwo Irlandii

„Niepraktyczne” i „nadmiernie sztywne” orzeczenie Sądu Najwyższego, zgodnie z którym osoby ubiegające się o obywatelstwo irlandzkie muszą mieć „nieprzerwany” pobyt tutaj na rok przed złożeniem wniosku, zostało unieważnione w wyniku odwołania. Kontrowersyjna decyzja w maju zeszłego roku spowodowała ogromną niepewność dotyczącą wniosków. Sąd Apelacyjny orzekł również, że podejście Ministra Sprawiedliwości, Charliego Flanagana, do kwestii wymogu rocznego stałego pobytu, pozwalającego osobom ubiegającym się o obywatelstwo na przebywanie poza krajem przez sześć tygodni, a w niektórych, wyjątkowych przypadkach jeszcze dłużej, w roku przed złożeniem wniosku, jest „uzasadnione”.

Podejście ministra ułatwia „elastyczność, jasność i pewność” w stosowaniu właściwego prawa – sekcja 15.1.c irlandzkiej ustawy o Irlandzkiej Narodowości i Obywatelstwie (Irish Nationality and Citizenship Act) z 2015 roku – pomaga wnioskodawcom w ustaleniu, w jaki sposób kryterium „rocznego nieprzerwanego pobytu” w państwie ma być zadowalające w celach naturalizacji. Po zastosowaniu tej polityki minister był uprawniony w 2018 roku do odrzucenia wniosku o obywatelstwo, złożonego przez Australijczyka, Rodericka Jonesa – orzekł. Jak zauważył, Jones nie ma ograniczeń co do liczby takich wniosków. Kontrowersyjna decyzja Sądu Najwyższego w maju zeszłego roku wywołała ogromną niepewność co do wniosków o obywatelstwo, a także apele o zmiany legislacyjne.

Sędzia Max Barrett dokonał tego ustalenia w sprawie J. Jonesa: „Pracuje tutaj w sektorze uniwersyteckim i mieszka tu od października 2011 r. Odmówiono mu obywatelstwa z powodu pozostania poza krajem przez 100 dni – 97 w wakacje i trzy z powodów zawodowych – w roku przed złożeniem wniosku. Sędzia Barrett podtrzymał odmowę Ministra, ale stwierdził również, że praktyka ministra polegająca na zezwalaniu wnioskodawcom na opuszczenie kraju przez sześć tygodni z powodów urlopowych lub innych, a także dłuższego czasu w wyjątkowych okolicznościach, nie jest dozwolona w sekcji 15.1.c.

Żadna ze stron nie opowiedziała się za taką interpretacją punktu 15.1.c w Sądzie Najwyższym, a kiedy pan Jones wniósł apelację, w zeszłym miesiącu uzyskał priorytetowe przesłuchanie z powodu powstałej niepewności. Podczas odwołania obie strony zakwestionowały sposób sformułowania przez Sąd Najwyższy słów „ciągły pobyt”. Sara Moorhead SC, w imieniu Ministra, argumentowała, że ​​odwołanie pana Jonesa powinno zostać odrzucone. Wydając wyrok Sądu Apelacyjnego, Sędzia Máire Whelan, z którą zgodzili się prezes Sądu Apelacyjnego, sędzia George Birmingham i sędzia Brian McGovern, stwierdziła, że Sąd Najwyższy naruszył prawo, interpretując pojęcie „stałego pobytu” w sekcji 15.1.c

Ta konstrukcja była „niewykonalna, zbyt dosłowna, nadmiernie sztywna i powoduje absurdalność”, powiedziała. Stała rezydencja w rozumieniu punktu 15.1.c nie wymaga nieprzerwanej obecności w państwie przez cały wcześniejszy rok i nie nakłada całkowitego zakazu podróży eksterytorialnych, jak sugeruje Sąd Najwyższy. Powiedziała, że ​​słowa „ciągły pobyt” powinny być interpretowane harmonijnie i nie uniemożliwiają wnioskodawcy opuszczenia jurysdykcji w dowolnym momencie w danym roku. Podkreśliła jednak, że „istotne znaczenie” przywiązuje się do fizycznej obecności w państwie w danym roku.

Celem ministra było przyjęcie „rozsądnego i pragmatycznego” podejścia do funkcjonowania prawa, a Jones był świadomy od samego początku i został prawnie poinformowany o warunkach, jakie musi spełnić, aby złożyć wniosek. Powiedziała, że ​​„istotną” kwestią było to, że zaledwie trzy dni nieobecności pana Jonesa były spowodowane pracą.

Reklama under post 332×425

Powiązane posty

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.