sobota, 4 lutego 2023

Dożywocie za zabójstwo Polaka w Longford

Dożywocie za zabójstwo Polaka w Longford

Sąd skazał wczoraj na karę dożywotniego pozbawienia wolności 26-letniego obywatela Łotwy, Rihardsa Lavickisa, za zamordowanie 1. listopada 2016 roku Arkadiusza Czajkowskiego. Obaj mężczyźni byli sąsiadami. Ich relacja układała się dobrze do momentu, gdy Lavickis zaciągnął dług narkotykowy u zamordowanego, w wysokości 300 euro i miał problemy z jego spłatą. Czajkowski zaczął nachodzić Łotysza i straszyć, że zabije jego rodzinę. Wybił okna w domu skazanego i pobił 26-latka. Ten powiadomił Gardę, ale nie wniósł oficjalnych zarzutów, wobec czego 31-letni Polak zredukował dług do 100 euro.

Przebieg zdarzeń

W noc poprzedzającą morderstwo Lavickis spotkał się z dwoma znajomymi z okazji Halloween. Film z kamery przemysłowej pokazał podjeżdżający w pewnym momencie samochód, z którego wyskoczyło trzech mężczyzn, w tym Czajkowski. Lavickis i dwóch jego kolegów natychmiast rzucili się do ucieczki. Jeden z nich zeznał w sądzie, że ofiara krzyczała „Where’s my money?”, na co skazany miał odpowiedzieć „I give you nothing because you beat me with a knuckle duster”. Stwierdził też, że dwóch kolegów Czajkowskiego było bardzo dużej postury: „They were big guys, like both bodybuilders”. Mężczyźni ukryli sie w krzakach i czekali, aż tamci odjadą.

Tej nocy około godziny 3 rano ponownie doszło do wybicia szyby w oknie Lavickisa. Funkcjonariusze Gardy zeznali, iż skazany zgłosił ten fakt następnego ranka wskazując na Czajkowskiego jako osobę, która tego dokonała. Powiedział też, że go dorwie, na co policjanci odpowiedzieli, by tego nie robił gdyż oni zajmą się tą sprawą. Niestety Łotysz nie posłuchał. Zaopatrzył się w nóż i wyszedł na ulicę Longford w poszukiwaniu 31-letniego Polaka.

Śmiertelny cios

Lavickis trafił na Czajkowskiego przy Longford Shopping Centre na Rue Noyal Chatillon. Natychmiast do niego podbiegł i zadał mu trzy ciosy nożem. Późniejsza sekcja zwłok wykazała, iż jeden z nich, który trafił w serce, był bezpośrednia przyczyną śmierci. Linią obrony skazanego był fakt, iż jego intencją nie było zabójstwo. Adwokat argumentował to zdarzenie jako efekt presji psychicznej i wielokrotnego zastraszania ze strony zamordowanego. Jednak prokurator miał inne spojrzenie na tą sprawę. Stwierdził, że jeżeli ktoś wbija nóż w klatkę piersiową drugiego człowieka, to jego intencją musi być zabójstwo. Ława przysięgłych debatowała w swoim gronie przez około trzy godziny i ostatecznie podzieliła wizję prokuratora, skazując Lavickisa na karę dożywotniego pozbawienia wolności.

Matka zamordowanego, Halina Czajkowska, wydała oświadczenie, w którym wspomina swojego syna pisząc między innymi, że miał duże serce:

„Był kochającym, opiekuńczym synem, który nie sprawiał nigdy problemów. Miał wiele talentów, w tym największy, muzyczny. Grał na wielu instrumentach, ale najbardziej kochał gitarę. Nie wiem w jaki sposób wplątał się w narkotyki i alkohol. Podczas naszej ostatniej rozmowy nie był sobą. Pytał o pożyczenie pieniędzy. Ale to zawsze on dawał nam pieniądze. Nie mogę uwierzyć, że już nigdy nie zobaczę mojego chłopca. Nie zobaczy go jego siostra, ani jego dziecko. Nie zobaczymy jak bierze ślub. Nie umiem się z tym pogodzić”

– powiedziała pani Czajkowska, dodając że od czasu śmierci syna zmaga się z depresją.

Powiązane posty

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama under post 332×425
Reklama under post 332×425
Reklama under post 332×425