fbpx

wtorek, 22 września, 2020

Koszmar pasażerów Ryanair na lotnisku w Krakowie, chcących wrócić do Dublina [WIDEO]

Koszmar pasażerów Ryanair na lotnisku w Krakowie, chcących wrócić do Dublina [WIDEO]

Ponad 100 pasażerów lotu Ryanair pozostało w Polsce bez opieki, gdy ich lot na lotnisko w Dublinie został opóźniony o kilkanaście godzin. Pasażerowie, w tym małe dzieci, twierdzili, że czekali na zewnątrz w mrozie na autobusy, które miały ich zawieźć na lotnisko w Katowicach, ponieważ właśnie tam został przeniesiony ich lot, z powodu utrzymującej się nad lotniskiem w Krakowie mgły. Lecz wedle ich relacji, autobusy w ogóle się nie pojawiły. Nie otrzymali również jedzenia i musieli spać na lotnisku w Krakowie, ponieważ linia lotnicza w ogóle nie zapewniła im żadnego zakwaterowania. Szokujące jest to, że pracownicy Ryanair rozdawali kupony na jedzenie tylko o 2 w nocy, kiedy na lotnisku nie było dostępnego żadnego jedzenia.

Pasażerowie lotu FR1902 z Krakowa do Dublina – który miał wystartować o 15.15 w piątek – zostali poinformowani rano, aby przybyli na lotnisko wcześniej niż zwykle z powodu długich opóźnień. Już po przybyciu na lotnisko i dokonaniu odprawy, kazano im odebrać bagaż, ponieważ ich lot został przekierowany na lotnisko w Katowicach. Jedną z poszkodowanych jest Cat Sawkins, która powiedziała serwisowi Dublin Live: „Dostaliśmy wiadomość od Ryanaira w piątek rano z prośbą o przybycie na lotnisko wcześniej niż zwykle, ponieważ lotnisko w Krakowie doświadczyło długich opóźnień w zakresie bezpieczeństwa.”

„Na lotnisku było pełno ludzi. Brak informacji o naszym locie, tylko tablica z napisem„ opóźniono ”, ale nie informowała, jak długo. Dokonaliśmy odprawy, dotarliśmy do naszej bramki, oczekiwaliśmy na samolot przez dwie godziny, ale nikogo tam nie było. Potem poproszono nas, abyśmy odebrali swoje bagaże, ponieważ lot jest przekierowany i odbędzie się z lotniska w Katowiach. Niektórzy ludzie mieli problemy z odebraniem swojego bagażu. Nie było żadnej osoby z personelu lotniska, która udzieliłaby jakiejkolwiek informacji w tym zakresie.”

Cat i reszta pasażerów początkowo czekali dwie godziny na zewnątrz, ale żaden z przejeżdżających autobusów nie był przeznaczony dla nich. Zniecierpliwieni pasażerowie pytali pracowników lotniska, kiedy nadjedzie autobus, ale odpowiedź brzmiała „nie wiadomo”. „Prawie cały personel po prostu nas całkowicie zignorował, jakby nas nie było. Kazano nam wejść do środka na ogłoszenie pojawienia się autobusu. Potem powiedziano nam, że nasz autobus jest na zewnątrz, ale to była nieprawda. Zaczęliśmy panikować gdy zdaliśmy sobie sprawę, że możemy nie zdążyć, ponieważ lotnisko było oddalone o godzinę jazdy, a czas odlotu się zbliżał.” – kontunowała swoją wypowiedź pani Sawkins.

„Zapytaliśmy, czy można opóźnić lot w Katowicach, aby na nas poczekał i powiedzieliśmy, że sami zorganizujemy taksówki na lotnisko, jeśli Ryanair za nie zapłaci. Pracownik linii powiedział, że pójdzie sprawdzić i już nie wrócił!” – Zbliżała się godzina 23:00, prawie 12 godzin po tym, jak Cat oraz inni pasażerowie przybyli na lotnisko w Krakowie. W końcu usłyszeli, że samolot już odleciał.

„Członek personelu powiedział nam, że nasz lot odleciał, spóźniliśmy się na autobus i że to wszystko nasza wina. Zapytaliśmy go co Ryanair zrobi dla nas, skoro autobus mający nas zawieźć do Katowic nigdy się nie pojawił. Powiedziano nam, aby zarezerwować kolejny lot w aplikacji – która ciągle się zawieszała. Jedna z dziewczyn postanowiła zadzwonić na lotnisko w Katowicach, aby sprawdzić, jaki jest nasz status lotu, i powiedziano jej, że lot jeszcze nie odleciał. Niektórzy pasażerowie dostali wiadomość o godzinie 00:18, że lot jest opóźniony. Ale odleciał o 00:15, trzy minuty przed otrzymaniem wiadomości.”

” W tym momencie byliśmy zdani na siebie. Niektóre osoby zatrzymały się w hotelach, inne nie mogły sobie na to pozwolić i musiały spać na lotnisku. O drugiej w nocy dostaliśmy kupony na żywność od pracowników Ryanair, które były bezużyteczne, biorąc pod uwagę, że o tej porze nie było otwartego żadnego punktu z jedzeniem. Zapytaliśmy, czy bony żywnościowe oznaczają, że Ryanair akceptuje swoją winę za to, że straciliśmy nasz lot. Odpowiedź brzmiała: „nie”. Ostatecznie udało mi się zarezerwować lot do Dublina z międzylądowaniem w Brukseli. Osoby, które chciałyby odlecieć z Krakowa, musiałyby czekać do czwartku”.

Powiązane posty

12 Komentarzy

  1. Sebo

    Haha powodzenia moj lot byl opuzniony ,leciec mialem z katowic do londynu a p9lecialem z krakowa do Manchesteru podróż trwala bite 15 godzin i po 2 latach walki w sadzie rayanair wygral i nic nie dostalem takie prawo maja adwokatow i forsy ze hoho i n8c wam nie wyplaca powodzenia m8mo wszystko hehe

    Odpowiedz
  2. Anonim

    Jakie To ma znaczenie dlaczego? Nie należy się tak źle traktować. Ktoś znalazł się w autobusie do katowic, ale reszty nie poinformował. Ot, człowiek.

    Odpowiedz
  3. Olek

    Byłem w identycznej sytuacji lecąc z Belfastu do Gdańska i że względu na jakiś strajk nie polecieliśmy, tak samo nas Ryanair potraktował. Zero zainteresowania załoga poprostu poszła do domu i w dupie. Ale faktycznie pozew zbiorowy był i dostaliśmy po około 350 euro na osobę. A lot odbył się następnego dnia rano.

    Odpowiedz
  4. Marta

    A pomyślał ktoś o pracownikach? Jeden pracownik, którego atakuje 30 ludzi do okoła niedając mu dojść do słowa? Przecież to nie jest wina pracowników lotniska tylko organizacji w Dublinie(Ryanair). Co taki pracownik może zrobić bez zgody góry? A to oni siedzą popijając kawkę nie zdając sobie sprawy jak to wygląda na lotnisku. Myślicie, że im to jest na rękę mając na głowie ileś set osób, którzy uważają, że to jego wina i słuchać wyzwisk ludzi? Ludzie zachowywali się jak zwierzęta rozwalając np kase biletową w Katowicach, czy wyważając drzwi- a o tym się już nie pisze. Wiadomo, że nikt nie chce z takimi hienami rozmawiać bo do nich i tak nie dociera, że jeśli nie mogą nic zrobić to nie mogą. Jedyne pretensje można mieć do Pana Boga i linii lotniczej, a nie pracowników, którzy wykonują tylko polecenia. A ludzie przekrzykujący siebie i nie słuchający komunikatów powinni mieć pretensje do siebie, bo ja jakoś znalazłam się w busie do Katowic.

    Odpowiedz
  5. Mmmm

    Mialam dość podobna sytuację opoznienia, bo lot się w końcu odbył gdzie Ryan traktował ludzi jak bydło a odszkodowań nie uznał co więcej firma pośrednicząca za kasę też nie dała radę odzyskać jej.

    Odpowiedz
  6. Jacek

    To wszystko prawda z tym tylko doprecyzowaniem że dotyczyło kilku lotów. Między innymi do Neapolu. Ta sama dezorganizacją haos brak kompetencji i pozbycie się pasażerów komunikatem zgłoszenia się przed terminal do autobusów których nie było….

    Odpowiedz
  7. Łukasz

    Najpierw niech Państwo przeczytają dokładnie rozporządzenia UE dotyczące takich sytuacji od deski do deski a „puźniej” napędzają się wzajemnie, że należy się odszkodowanie. Ja osobiście sam byłem w podobnej i sytuacji i cóż.. pogoda bywa kapryśna. Osobiście współczuje zarówno pasażerom, jak i pracownikom którzy w kilka(naście?) osób próbują ogarnąć 1000+ pasażerów którzy krzyczą, wyzywają i kręcą ich telefonami 🙂

    Odpowiedz
    1. FILIP

      Odszkodowanie się nie należy gdy lot został odwołany z powodu złej pogody.
      Linia lotnicza nie ma nawet obowiązku zapewnienia hotelu w takiej sytuacji.

      Odpowiedz
    2. A.Jach

      Niestety nikt nic nie dostanie.Maja super prawnikow.Moj maz lecial zamiast z Katowic to z Krakowa zamiast do Birmingham to do Manchasteru a potem autokarrm do Birmingham.Podroz trwala ponad 12 godzin.Dopiero w samolocie w Krakowie przyszedl email ze mozna sobie lot wymienic na inny lub prosic o zwrot pieniedzy.Ryanair nawet nie zaproponowal psazerom szklanki wody a opoznienie wedlug ich trwalo niecale 4 godziny no bo liczy sie otwarcie i zamkniecie drzwi samolotowych.Za opoznienie mozna upominac sie o zwrot kosztow w firmie ubezpieczeniowej wedlug lini lotniczych ale kto ubezpiecza lot trwajavy 2 godziny? Sprawa byla w sadzie i co? Przegrana dla nas bo warunki pogodowe inny samolot sie opoznil i opoznil nasz i warunki pogodowe byly zle bo byla mgla.A kto zqplaci za traktowanie pasazerow jak bydlo? Zero informacji.

      Odpowiedz
  8. Krzysztof

    Współczuć tylko pasażerom… Ale z drugiej strony od razu kontaktujcie się z Solicitors na zbiorowy pozew i odszkodowania dla każdego jednego pasażera, nawet dziecko. Teraz macie sprawę od razu wygraną po zaostrzeniu prawa przez KE.

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.