sobota, 28 stycznia 2023

Skazano mężczyznę, który molestował seksualnie swoją siostrzenicę.

Skazano mężczyznę, który molestował seksualnie swoją siostrzenicę.

Mężczyzna z Dublina, który wielokrotnie wykorzystywał seksualnie swoją młodą siostrzenicę, został skazany na 11 lat więzienia. Ataki miały miejsce podczas „zboczonych gier” i odbywały się regularnie, gdy pełnił on rolę opiekuna. Mimo, iż irlandzkie prawo dopuszcza podawanie pełnych danych osobowych skazanych, w tym wypadku personalia przestępcy nie są znane, aby chronić anonimowość ofiary. Gra nazywała się „mamusie i tatusiowie” i w jej trakcie mężczyzna udawał dziecko lub przebierał się za matkę.

Rozbierał się do naga, bawił się lalkami siostrzenicy, a następnie dokonywał napaści na nią, aż do momentu ejakulacji. Czasem sam udawał dziecko i mówił swojej ofierze, że bolą go plecy i potrzebuje masażu. Ataki odbywały się regularnie, gdy opiekował się dzieckiem w weekendy, a jej rodzice znajdowali się w pubie. Nadużycia trwały od ​​momentu ukończenia przez ofiarę 4 lat, do wieku 11 lat i doprowadziło do zaburzeń odżywiania w latach młodzieńczych u dziewczynki.

Mężczyzna przyznał się do 28 z 78 zarzutów o nieprzyzwoitą napaść na siostrzenicę w latach 1982-1988. Raport samej dziewczynki, która dziś jest już dorosła kobietą mówi, że ​​jej wujek jest zdeprawowanym pedofilem, który odebrał jej niewinność: „byłam zastraszana i kontrolowana. Odebrał mi niewinność. Wiedział, że to co robi jest niewłaściwe, ale postanowił to dalej robić. Zniszczył mi dzieciństwo, ale nie zniszczy mojego ducha.”

Sędzia Karen O’Connor powiedziała, że sąd musiał go skazać na podstawie jego poziomu dojrzałości w momencie popełnienia przestępstwa. Powiedziała, że ​​kiedy zaczęły się przestępstwa, był dzieckiem, ale jego moralna wina wzrosła wraz z dalszym wykorzystywaniem. Sąd stwierdził, że kiedy ofiara ujawniła ataki matce, jej wujek nie był już proszony o opiekę. Ofiara powiedziała, że kazano jej milczeć w sprawie nadużyć, ponieważ gdyby jej babcia dowiedziała się o całej sprawie, umarłaby na atak serca.

Dziewczyna regularnie podcinała sobie nadgarstki gdy miała 15 lat i była z tego powodu hospitalizowana. Odwiedził ją członek rodziny i ostrzegł, by nie ujawniała przyczyny swej próby samobójczej. Powiedziała, że została zawiedziona przez każdego dorosłego w jej życiu. Chciała odebrać sobie życie, ponieważ uważała, że to jedyny sposób, aby powstrzymać te okropne nadużycia.

Powiązane posty

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *