fbpx

piątek, 3 kwietnia, 2020

Ryanair: czterech pasażerów zemdlało w czasie lotu. Załoga przeprowadziła resuscytację

Ryanair: czterech pasażerów zemdlało w czasie lotu. Załoga przeprowadziła resuscytację

Swoją podróż z Budapesztu do Edynburga 31. stycznia wielu pasażerów zapamięta na długo. Cztery osoby zemdlały w trakcie lotu na pokładzie samolotu Ryanair, wywołując panikę w kabinie pokładowej. Jedną z nich była 17-latka, która potrzebowała resuscytacji. Pojawiła się obawa, że wystąpił problem z wystarczającą ilością tlenu na pokładzie, a stewardesy szybko wypuściły duże zbiorniki z tlenem, aby pomóc poszkodowanym pasażerom. Jednak już po wylądowaniu, rzecznik Ryanaira podkreślił, że nie zawinił system w samolocie. Nawet pomimo doniesień, że wcześniej włączył się alarm przeciwpożarowy, gdy pasażerowie wsiadali do maszyny.

Ich zdaniem był problem z wystarczającą ilością tlenu. Po wylądowaniu, wielu z nich poprosiło o pomoc medyczną. Została ona również udzielona czterem wyżej wymienionym pasażerom, którzy najbardziej ucierpieli w zdarzeniu. Shaun Pinkerton był jedną z nich. Udzielił wywiadu gazecie Scottish Sun, mówiąc: „Zemdlałem na chwilę i potrzebowałem maski z tlenem. Coś naprawdę nie tak było z tym lotem. Alarm przeciwpożarowy wył w trakcie wsiadania na pokład, ale wszystko odbyło się o czasie.”

„Wzbiliśmy się w powietrze i po godzinie pierwsza osoba zemdlała. 17-latka. Potrzebowała resuscytacji. Za chwilę druga osoba zemdlała. Potem ja i po mnie kolejna. Gdy się ocknąłem, potrzebowałem maski z tlenem. Doznałem szoku i cały się trzasłem. Wszyscy na pokładzie panikowali i nie wiedzieli co się dzieje. Coś takiego sprawia, że człowiek nie chce więcej latać. To był lot z piekła rodem. Za trzy tygodnie mam lecieć do Polski, a potem Madrytu, ale nie wiem czy się odważę. To było jak z filmu.”

Pan Pinkerton złożył formalną skargę wobec linii i będzie domagał się od Ryanaira odszkodowania.

Powiązane posty

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.