sobota, 2 marca 2024

Poinformowano rodzinę, że zostało mu 24 godzin życia, mężczyzna jednak powrócił do zdrowia.

Poinformowano rodzinę, że zostało mu 24 godzin życia, mężczyzna jednak powrócił do zdrowia.

47-letni Mark Burke został przyjęty na oddział intensywnej terapii w szpitalu St Vincent’s w Dublinie po zarażeniu koronawirusem.

Po kilku dniach w jego organizmie doszło również do ostrego niedokrwienia jelit. Z powodu długo utrzymującego się upośledzenia ukrwienia, doszło do martwicy ściany jelita.Jego stan był bardzo ciężki.

Rodzina Marka została poinformowana, że zostało mu maksymalnie 24 godzin życia i pozwolono najbliższym pożegnać się z pacjentem.

Jednak, jak się później okazało stan pacjenta zaczął się poprawiać. Mark wrócił do zdrowia po czterech tygodniach w szpitalu i obecnie uważa się, że jego dokumentacja medyczna będzie wykorzystywana do celów badawczych na całym świecie.

W wywiadzie dla RTE Radio 1, Mark powiedział, że:

„Z powodu zarażenia koronawirusem, byłem tak chory i słaby, że lekarze byli pewni, że nie przetrwałbym operacji. Nie mogłem być operowany”.

„To podwójny cud, że moje jelito zaczęło pracować, i udało mi się również zwalczyć wirusa”.

„W pewnym momencie byłem na skraju niewydolności wielu narządów”.

Żona Marka, Joanne, powiedziała:

„Kiedy dzieci weszły do środka, aby się pożegnać, otworzył delikatnie oczy, gdy usłyszał ich głosy. Sytuacja jak z filmu. Był w śpiączce, było z nim naprawdę źle. Miał niewydolność wielonarządową, ale kiedy usłyszał swoje dzieci, otworzył oczy, pielęgniarki były tego świadkiem.”

Powiązane posty

0 Komentarzy

  1. Malwina

    Podobno nie mozna sie zegnac z chorymi.to narazanie zdrowych ludzi. Wezcie w koncu przestancie pisac te brednie…

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama under post 332×425
Reklama under post 332×425